~Kamila~
Nadeszła sobota. Byłam umówiona z Michałem.
-Gdzie się wybierasz?-spytała Kaja.
-Umówiłam się z kolegą-odpowiedziałam.
-Oooo, znam go?
-Tak jakby haha-powiedziałam.
-Gadaj-zmieniła głos.
-Z Multim, nie mogę cię wziąć-rzekłam.
-Pieprzysz! Mogę tam z tobą iść? Prooooszeeee-błagała mnie.
-Mówię, że nie możesz. Zabiorę cię następnym razem, albo po prostu was umówię...
-Okej, dzięki-powiedziała zawiedziona.
Ubrałam buty, bluzę i wyszłam. W umówionym miejscu nikogo nie było - zresztą jak zwykle. Michał zawsze się spóźniał. Z A W S Z E...
-Hejka naklejka, sorry za spóźnienie-przybiegł.
-Okej, przyzwyczaiłam się... To po co chciałeś się spotkać?-spytałam zmieniając temat.
-Wiesz, że cię lubię?
-No, chyba wiem-zaśmiałam się.
-A wiesz, że cię lubie tak lubie lubie-zaczynał.
-Mhm, co chcesz mi powiedzieć?
-Noooo...Czy chciałabyś ze mną-nie dokończył.
-Słuchaj, nie wiem, czy jestem gotowa na to co myślisz...-powiedziałam cicho.
Nie wiedziałam, jak mam się zachować. Michał był słodki, miał świetny charakter.
-Jesteś fajny i w ogóle, ale nie chciałabym kłócić się z siostrą...-przyznałam się.
-Rozumiem...Kiedy mogę się z nią spotkać?-spytał.
-Nawet teraz, chodź ze mną do domu-odpowiedziałam.
Szliśmy razem do mojego domu. Nagle poczułam coś ciepłego na mojej dłoni. To on.
-Michał...
-Dobra, sorry-przeprosił.
Doszliśmy już do domu. Zapukałam, nie wzięłam klucza. Otworzyła Kaja.
-Multi?!-zdziwiła się.
-Mów mi Michał-uśmiechnął się.
-Noooo...Czy chciałabyś ze mną-nie dokończył.
-Słuchaj, nie wiem, czy jestem gotowa na to co myślisz...-powiedziałam cicho.
Nie wiedziałam, jak mam się zachować. Michał był słodki, miał świetny charakter.
-Jesteś fajny i w ogóle, ale nie chciałabym kłócić się z siostrą...-przyznałam się.
-Rozumiem...Kiedy mogę się z nią spotkać?-spytał.
-Nawet teraz, chodź ze mną do domu-odpowiedziałam.
Szliśmy razem do mojego domu. Nagle poczułam coś ciepłego na mojej dłoni. To on.
-Michał...
-Dobra, sorry-przeprosił.
Doszliśmy już do domu. Zapukałam, nie wzięłam klucza. Otworzyła Kaja.
-Multi?!-zdziwiła się.
-Mów mi Michał-uśmiechnął się.
~Kaja~
Poszliśmy do mojego pokoju. Dowiedziałam się o nim wieelu ciekawych rzeczy. Ja opowiedziałam mu co nieco o sobie.
-Hah, ciekawe życie-zaśmiał się.
-Nie bardzo...
-Nie mów tak... Spotkamy się jutro?-zapytał.
-Jasne! Gdzię?
-Hmm... Zapraszam cię na kolację-zaczął.-Jutro, 18;00, u mnie.
-Dobra-zgodziłam się.
-To jaa już pójdę-powiedział zbliżając się do mnie.
-Dzięki, pa-pożegnałam go i odprowadziłam do drzwi.
~Kamila~
Zobaczyłam jak Kaja wychodzi szczęśliwa z pokoju, szła z Michałem więc tylko się pożegnałam. Jak wyszedł, zaczęłam wypytywać moją siostrę o wszystko.
-Jak było, coo? - zaśmiałam się.
-Zajebiście, Multi, znaczy no Michał ma mega charakter.
-A coś ten... - zaczęłam. - Polubił cię?
-Wydaje mi się, że tak. Zaprosił mnie na jutro na kolacje!! - krzyknęła.
-Fajnie - uśmiechnęłam się.
Cieszyłam się, że jej się udało, ale w sumie było mi trochę smutno. Po propozycji, którą dostałam od Michała myślałam o wszystkim. Widocznie za bardzo kocham Kaję. Chciałabym mieć przyjaciela, takiego, któremu wszystko można powiedzieć i się w tobie nie zakocha. Byłam we wręcz przeciwnej sytuacji. Poszłam do swojego pokoju, położyłam się z laptopem na kolanach i przeglądałam różne strony, tumblr'y itp.
-Jak było, coo? - zaśmiałam się.
-Zajebiście, Multi, znaczy no Michał ma mega charakter.
-A coś ten... - zaczęłam. - Polubił cię?
-Wydaje mi się, że tak. Zaprosił mnie na jutro na kolacje!! - krzyknęła.
-Fajnie - uśmiechnęłam się.
Cieszyłam się, że jej się udało, ale w sumie było mi trochę smutno. Po propozycji, którą dostałam od Michała myślałam o wszystkim. Widocznie za bardzo kocham Kaję. Chciałabym mieć przyjaciela, takiego, któremu wszystko można powiedzieć i się w tobie nie zakocha. Byłam we wręcz przeciwnej sytuacji. Poszłam do swojego pokoju, położyłam się z laptopem na kolanach i przeglądałam różne strony, tumblr'y itp.
~Kaja~
Zobaczyłam, że Kamila leży z laptopem. Nigdy tak nie robiła, chyba że była smutna, czy nie wiedziała, co robić.
-Stara, co jest? - spytałam.
-Wyjdź, proszę. Chcę zostać sama.
Poszłam do salonu. Klikałam w pilota, żeby sprawdzić czy leci coś ciekawego. Jedyne co było to jakieś hiszpańskie telenowele. Wróciłam do swojego pokoju i weszłam na youtube. Zobaczyłam, że Michał dodał film o tytule "Przepraszam". Zdziwiłam się, ale od razu włączyłam, by sprawdzić co to. Multi mówił tam o tym, że przeprasza jakąś dziewczynę, że nie powinien się tak zachować. Chyba wiedziałam już, o co chodzi. Poszłam do Kamili i kazałam jej włączyć ten filmik.
-Co to? - zapytała zdziwiona.
-To chyba o tobie, powiesz mi o co chodzi?!
-Nic ważnego... - powiedziała cicho. - To nie dotyczy ciebie, ani niczego związanego z tobą. Nie powinnaś się tak interesować...
Wyszłam z jej pokoju zdenerwowana. Jest moją siostrą, powinna mi mówić jak coś się stanie, tak jak to było do tej pory. Napisałam do Michała. Odczytał, ale nie odpisał.
-Co się tu dzieje do cholery?! - krzyknęłam.
postanowiłam, że pójdę już spać.
-Stara, co jest? - spytałam.
-Wyjdź, proszę. Chcę zostać sama.
Poszłam do salonu. Klikałam w pilota, żeby sprawdzić czy leci coś ciekawego. Jedyne co było to jakieś hiszpańskie telenowele. Wróciłam do swojego pokoju i weszłam na youtube. Zobaczyłam, że Michał dodał film o tytule "Przepraszam". Zdziwiłam się, ale od razu włączyłam, by sprawdzić co to. Multi mówił tam o tym, że przeprasza jakąś dziewczynę, że nie powinien się tak zachować. Chyba wiedziałam już, o co chodzi. Poszłam do Kamili i kazałam jej włączyć ten filmik.
-Co to? - zapytała zdziwiona.
-To chyba o tobie, powiesz mi o co chodzi?!
-Nic ważnego... - powiedziała cicho. - To nie dotyczy ciebie, ani niczego związanego z tobą. Nie powinnaś się tak interesować...
Wyszłam z jej pokoju zdenerwowana. Jest moją siostrą, powinna mi mówić jak coś się stanie, tak jak to było do tej pory. Napisałam do Michała. Odczytał, ale nie odpisał.
-Co się tu dzieje do cholery?! - krzyknęłam.
postanowiłam, że pójdę już spać.
~Michał~
Było późno, siedziałem w swoim pokoju. Napisała do mnie Kaja, ale nie miałem ochoty z nią pisać. napisałem do Kamili.
-Przepraszam za wszystko, wybaczysz? :(
Może i wybaczę...:)
-Niedługo meet-up pojechałabyś ze mną
-?
A co z moją siostrą? Będzie smutna
-Poczekaj, zadzwonię zaraz i się dogadamy
Zadzwoniłem do niej. Miałem nadzieję, że mi wybaczy i wszystko będzie jak dawniej.
-Hejka naklejka! - powiedziałem.
-Heej, co z tym meet-upem i z Kają?
-Ja zabieram ciebie - zacząłem. - Nie ją.
-No okej, ale co mam jej powiedzieć?
-Jedziesz do koleżanki, ej nigdy nie kłamałaś? - zaśmiałem się.
-Dobra, haha. Ale to pierwszy i ostatni raz, kiedy ją okłamuję.
-Spotkajmy się jutro, proszę. Na serio
-13? - zapytała.
-Okej.
Rozłączyłem się i pomyślałem, że jest dobrze.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz